About me

 

Witaj w moim zero waste'owym świecie! Mam na imię Jagoda, ale przyjaciele mówią do mnie Gucia.

 

Nim zajęłam się na serio ograniczaniem plastiku w życiu swoim i innych, robiłam mnóstwo rzeczy. Pracowałam jako przewodniczka w muzeum ( jestem z wykształcenia etnolożką). Byłam krojczą w manufakturze szyjącej odzież dla rekonstruktorów historycznych (średniowiecze to mój kolejny konik). Spełniałam się artystycznie w pracowni zaproszeń ślubnych. Mam nawet na koncie krótkie epizody w księgarni, firmie spedycyjnej i sklepie z bio żywnością. Żadnej pracy się nie boję! Ale najbardziej lubię SZYĆ. Szycie jest wspaniałe, bo szybko widzisz efekty swojej pracy. A możliwości są nieskończone!

 

Początek moje przygody z zero waste to czas (nie tak odległy, wbrew pozorom), kiedy nie było jeszcze u nas na rynku zbyt wiele akcesoriów, trend dopiero nabierał rozpędu, a większość wielorazowych produktów trzeba było importować. Dlatego też ich ceny bardzo zniechęcały. Mnie też zniechęciły :-D A potem pomyślałam, że przecież NA PEWNO da się to zrobić taniej, lokalnie, wykorzystując np. tkaniny z drugiej ręki.

 

Stąd już do Goodies niedaleka droga. Oczywiście, pierwszymi testerami byli znajomi i rodzina, ale szybko nabrałam odwagi, by swoje wyroby zaprezentować szerszemu gronu odbiorców. I tak powstało Goodies, manufaktura tworząca w Polsce, w Trójmieście, akcesoria wielokrotnego użytku. Stosuję tkaniny z certyfikatem OekoTex, jeśli to tylko możliwe. Upcykluję materiały upolowane w second handach. Staram się poszerzyć asortyment o tkaniny organiczne, stawiam na naturalne włókna i wegańskie odpowiedniki skóry, jak washpapa. Wykorzystuję guziczki drewniane, metalowe klamry i zamki błyskawiczne.

 

Kiedy nie szyję, a mój mózg na chwilę przestaje pracować nad kolejnymi projektami - poświęcam swój czas rekonstrukcji historycznej okresu średniowiecza. Czyli właściwie znów niejednokrotnie szyję :-P Dzięki temu hobby zwiedziłam już sporo Europy, a podróże to moja następna forma rozrywki i relaksu. Uwielbiam poznawać nowych ludzi, spędzać czas na rozmowach przy kawie bądź piwku. W domu czekają na mnie zawsze stęsknione adopciaki - koty Dylan i Eddie, oba nazwane na cześć najlepszych stand-uper'ów na świecie - Dylana Morana i Eddiego Izzarda.

Oprogramowanie sklepu internetowego Sellingo.pl